Ku przestrodze! Miał być zysk, a skończyło się utratą 22 000 złotych - przeczytaj jak się nie dać oszukać metodą na „fałszywą inwestycję”
Tym razem inwestycja na giełdzie nie przyniosła szybkiego i wysokiego zysku, lecz przyniosła duże straty finansowe. Mężczyzna skuszony chęcią zarobku, zainwestował swoje oszczędności na giełdzie. Jak się później okazało, zamiast zyskać to stracił 22 000 złotych. Apelujemy o zachowanie dużej ostrożności podczas inwestowania swoich oszczędności za pośrednictwem Internetu.
W trakcie przeglądania popularnych portali społecznościowych możemy zobaczyć przeróżne spoty reklamowe oferujące nam atrakcyjne zakupy lub korzystne inwestycje. Dla przyciągnięcia uwagi, a tym bardziej w celu uwiarygodnienia informacji, w reklamie wykorzystywane są wizerunki znanych osób, które zapewniają o bezpieczeństwie i zysku. Jednakże często zapewnienia te nie mają nic wspólnego z prawdą. Przekonał się o tym mieszkaniec Stargardu, który skuszony chęcią szybkiego zarobku, zainwestował swoje oszczędności na giełdzie. Przez cały proces rzekomej inwestycji prowadził go przez telefon oszust podający się za konsultanta. Jak się później okazało, zamiast zyskać to stracił blisko 22 000 złotych.
Przypominamy, by zachować szczególną ostrożność podczas inwestowania pieniędzy. Nie pierwszy już raz okazało się bowiem, że obiecany szybki zysk, to tylko zachęta do dalszego inwestowania. By nie narazić się na straty należy dobrze sprawdzić, czy giełda, na której chcemy inwestować, w ogóle istnieje.
Oto kilka zasad, które mogą pomóc uniknąć podobnych oszustw:
- Nie ufaj reklamom obiecującym szybki zysk – jeśli coś wydaje się zbyt piękne, by było prawdziwe, najpewniej jest oszustwem.
- Sprawdzaj firmy inwestycyjne – legalne instytucje finansowe są regulowane przez KNF (Komisję Nadzoru Finansowego) i posiadają licencje.
- Nie ufaj konsultantom z internetu – prawdziwe firmy nie dzwonią do przypadkowych osób z ofertami „pewnych inwestycji”.
- Nie przelewaj pieniędzy pod presją – oszuści często manipulują, tworząc wrażenie pilności („to ostatnia szansa na zarobek!”).
Jeśli znajdziesz się w sytuacji, gdzie ktoś przez telefon lub internet namawia cię do inwestycji, zastanów się dwa razy – zanim będzie za późno.
asp. Justyna Siwarska